Polska, Zabytki

Wleń i Lenno

Podróżując po Dolnym Śląsku zahaczyliśmy o miejscowość Wleń. Miasto położone po lewej stronie rzeki Bóbr, prawie w połowie drogi pomiędzy Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim. Przy drodze wita nas duża tablica informacyjna, więc nie sposobna przegapić pałacu Lenno. Asfalt jest poprowadzony pod sam pałac. Tu zaparkowaliśmy auto. Dalej prowadzi droga kamienno – piaszczysta. Poszliśmy tą drogą chcąc zobaczyć zamek Wleń położony na Górze Zamkowej powyżej pałacu. Niestety okazało się, że jest on niedostępny dla zwiedzających gdyż trwają prace nad odbudową zamku. Jeszcze kilka lat a po budowli pozostałoby może parę cegiełek. W galerii zdjęć widać wyłaniającą się z parkowego drzewostanu wieżę zamkową (przynajmniej jej resztki).

Pierwsze wzmianki o tym miejscu pochodzą z przełomu XII i XIII w, co potwierdzają współczesne badania archeologiczne. Murowane konstrukcje w postaci muru obwodowego na górnym zamku można wiązać z ks. Bolesławem I Wysokim. Następnie Henryk I Brodaty rozbudował zamek, budując budynek mieszkalny, kaplicę o długości ponad 9 metrów i sześcioboczną wieżę. W niedługim czasie stanęła obok druga wieża na planie koła, w której wnuk Brodatego, Bolesław Rogatka więził biskupa wrocławskiego Tomasza I w roku 1256 a potem w roku 1277 wrocławskiego księcia Henryka IV Probusa, pragnąc na nich wymusić ustępstwa majątkowe i terytorialne. Niestety jak już wspomniałem do naszych czasów zostały się ledwie szczątki, tamtych murów i zamku.

Zeszliśmy na dół do pałacu (w galerii zdjęć zobaczyć można sam pałac jak i budynki gospodarcze).
W słoneczny dzień z podwórza pałacowego widoczny jest pas Karkonoszy i nawet Śnieżkę dostrzec można. Niestety nam pogoda nie sprzyjała, niebo było zachmurzone. Tym nie mniej pasmo gór zostało uwiecznione na zdjęciu. Ech malarze jak ja wam zazdroszczę waszego talentu. Aż chciałoby się namalować te góry i ten pałac…

Właśnie….pałac Lenno swoje istnienie zawdzięcza pułkownikowi Adamowi von Kohlhass, który po wojnie 30-letniej ruinę zamku i pobliskie dobra kupił. Nie podjął on jednak odbudowy, lecz zbudował sobie nowy pałac. Zamek jeszcze wielokrotnie zmieniał swoich właścicieli, ostatnimi zaś była rodzina von Haugwitzów. W okresie wojny siedmioletniej obozowały w nim wojska austriackie i pruskie. Podczas wojen napoleońskich swoją kwaterę miał tu gen. Meunier. . Zespół pałacowy wraz z otaczającym go dzięsięciohektarowym parkiem przechodził przez różne i nie zawsze łaskawe koleje losu. Po drugiej wojnie światowej mieścił się tutaj szpital kolejowy, potem PGR, którego działania doprowadziły do całkowitej niemal dewastacji zabytkowych obiektów. Obecnie pałac i jego najbliższe otoczenie jest przywracane do stanu świetności przez nowego właściciela Luka Vanhauwaerta.. Przed Belgiem jeszcze mnóstwo pracy ale już widać, że jeśli nie zbraknie mu zapału, funduszy i życzliwości ludzkiej to będzie to perła Dolnego Śląska. W pałacowej kawiarni Cafe Lenno zostaliśmy ugoszczeni przepysznym żurkiem i pierogami ruskimi. Serdeczna atmosfera panująca w tej kawiarence – restauracji na długo pozostanie w naszej pamięci. Potem jeszcze chwilkę zwiedzaliśmy wnętrza pałacowe. Niestety są one w fazie renowacji i potrzeba czasu ale wierzę, iż za parę lat gdy tu wrócimy pałac przywita nas tą samą życzliwością i ciepłem ale już i dawnym przepychem XVII – XVIII wiecznym.

mapa

[salbumphotos=4,72,7]