Polska, Zabytki, Zamki

Zamek w Uniejowie

Widok od dziedzińca

Pierwsze wzmianki o warowni pochodzą z roku 1331, kiedy to Uniejów najechali krzyżacy. Inicjatorem budowy zamku był jeden z najbliższych współpracowników Kazimierza Wielkiego, arcybiskup Jarosław Bogoria ze Skotnik, dobry administrator dbający o rozwój ekonomiczny nie tylko archidiecezji ale kościołów i rezydencji.

Zamek z biegiem lat rozbudowywał się i w czasie wojny trzynastoletniej, uważano że jest na tyle bezpieczny, że można w nim przechowywać relikwie św. Gedeona, głowę św. Wojciecha, kielich i monstrancję Jarosława, oraz inne cenne przedmioty, akty, zbiory i kosztowności z Gniezna.

Na zamku było także więzienie dla heretyków, w którym przetrzymywano głownie husytów. Jednym z bardziej znanych więzniów, był osadzony na rok czasu, rzeźbiarz i architekt gdański, Hans Brandt.

Legendy głoszą, że od zamku do kościoła WNMP w mieście, pod rzeką Wartą, istnieje tajemne przejście, w korytarzach którego znajdują się skarby arcybiskupów.

Cóż, mimo wszelkich starań tego przejścia nie udało nam się znaleść, ale korytarze wieży, widoki na rzeke i dziedziniec, myśle że zrekompensują każdemu odwiedzającemu tą małą stratę 🙂

Od razu wspomnę że każdy kto ma lęk wysokości niech nie wychodzi na balkon, który już ludziom patrzącym na niego z dołu przyprawia szybszego bicia serca.
Na wieżę i na ten balkon wchodzimy przez restaurację, która znajduję się zaraz na lewo za bramą wejsciową. Stare drewniane schody i zapachy przypominają ośrodki wczasowe np w Międzygórzu. Całkiem miłe wpomnienia z dzieciństwa. Bilet na wieże o ile pamietam kosztuje 4-5 zl. Trzeba uwazać na głowę bo w paru miejscach jest doscyć ciasno pod sufitem 🙂 Są też dodatkowe pomieszczenia, o stromych schodach, dla tych co muszą wszystkie kąty zaliczyć i żadne przeszkody im są nie groźne.

Jak ktoś sie zmęczył zwiedzaniem, może skorzystać z ciepłych źródeł, z których Uniejów jest znany i odpreżyć się na basenie, krytym lub na powietrzu. Ceny umiarkowane, około 10 zl za h. Może w wakacje to nie jest jakaś duża atrakcja ale jak przyjdą jesienne wieczory to taka kąpiel na powietrzu w gorących źródłach jest całkiem przyjemna.